Ogród gotowy na szczęście

Gdzie poszukiwać szczęście i gdzie je znaleźć? To pytania iście filozoficzne, które jednak nie funkcjonują wyłącznie w zakurzonych dziełach wielkich myślicieli. Ale dotyczą naszej codzienności, emocjonalności i pragnień. Poszukując niemal bez ustanku szczęścia, trafiamy do wielu bezużytecznych miejsc. Tymczasem ono skrywa się w prostych sprawach, które powinniśmy nauczyć się doceniać i dostrzegać. Bardzo często szczęście jest tuż-tuż. W czarującym o każdej porze roku ogrodzie.

Carpe diem w ogrodowej interpretacji

Szczęście nie jest tylko wielkim tematem filozoficznym, ale pewną umiejętnością. To sposób bycia, na który wskazywano od wieków. Carpe diem to przecież chwytanie, dnia, chwili, pięknego momentu. W ogrodowej przestrzeni udaje się to w szczególny sposób. Nawet gdy w głowie piętrzą się kłopoty, to w jasnym ogrodzie, mamy szanse na chwilę o nich zapomnieć. To doskonałe miejsce do tego, żeby uwolnić dobre myśli, żeby poddać się na moment beztrosce. Zwłaszcza w przyjemnie urządzonym zakątku ogrodowym, jak urocze patio z rozkoszną fontanną pośrodku czy jesienny taras wychodzący na wielkie kasztanowce. Na stronie gardenspace.pl znajdziemy wiele mebli i nie tylko, które takie zakątki pomogą nam perfekcyjnie urządzić.

Hygge w ogrodowej odsłonie

Współczesna kultura odkrywa na nowo przyjemności kryjące się w prostych sprawach. Na przykład poprzez duńskie pojęcie hygge. To ono stanowi skandynawską wersję carpe diem, która doczekała się wielu nowoczesnych interpretacji. W jaki sposób urzeczywistniać filozofię szczęścia? Właśnie w ogrodzie (lub nawet na małym balkonie) można to robić każdego dnia. Liczą się szczegóły. Piękne drobnostki jak lampion, który oświetla wieczorną kolację na tarasie. Liczą się wartości, kompozycje, aranżacje w skali mikro. Jak duży słoik wypełniony owocami zerwanymi w sadzie albo cieplutki pled, którym można okryć się podczas herbatki w ogrodzie podanej wczesną wiosną.